małopolskie

29 Mar 2018

Lipnica Murowana – sacrum i profanum

Lipnica Murowana

Jeśli zastanawiacie się, gdzie wybrać się tuż przed Wielkanocą na spacer, to polecam trasę na pograniczu Pogórza Wiśnickiego i Beskidu Wyspowego. Najlepszą porą na wędrówkę wokół Lipnicy Murowanej jest Niedziela Palmowa, gdzie od 60 lat odbywa się konkurs Palm Wielkanocnych, z których największe osiągają ponad 30 metrów długości. Palmy, przy pomocy siły rąk, są co roku ustawiane w przy kolumnie zwieńczonej rzeźbą św. Szymona z Lipnicy. Najwyższe są ustawiane przy drzewach na Rynku, tak, żeby nie zagrozić bezpieczeństwu odwiedzających.
Do Lipnicy idziemy spacerem, z parkingu przy drodze wojewódzkiej 966. Niebieskim szlakiem, najpierw przez las, później przez łąki wędrujemy, po jeszcze zmrożonym podłożu, po drodze zbierając gałązki wierzby na naszą palmę. Gdy szlak dochodzi do drogi gminnej, skręcamy w prawo, w kierunku wsi, skąd w oddali słyszymy dźwięk uderzeń w bębny. To znak, że na Lipnickim Rynku już zaczął się festiwal folkloru, tradycji i wszystkiego innego. Spacer z parkingu do Lipnicy zajmuje nam około godzinę. Na Rynku stoją już, pnąc się ku górze, Palmy Wielkanocne, pięknie ozdobione kwiatami z bibuły. Niektóre są tak piękne, że nie sposób przejść koło nich obojętnie, dlatego też dość długo przyglądam się konkursowym palmom. Jestem pełna podziwu dla pracy twórców. Jednak na tym kończę pochwały dla Lipnicy Murowanej w Niedzielę Palmową.

Wielkanocne Palmy

spacer

Z uwagi na duży tłum, ścisk i gwar, szybko po uroczystej procesji i święceniu Palm na Rynku uciekamy jak najdalej. Choć zainteresowanych zakupami zachęcam do dłuższego przyglądania się wyrobom, bo na stoiskach można odnaleźć prawdziwe perełki, np. piękne zabawki z drewna. My ruszamy dalej, w drogę powrotną. Zaczynamy wędrówkę czarnym szlakiem i w takt głośnej muzyki dobiegającej z przeróżnych stoisk, oddalamy się od centrum wsi. Gdy dochodzimy do ściany lasu, wszystkie nieznośne dźwięki cichną. W końcu można oddać się kontemplacji tego co piękne, czyli wsłuchiwać się w śpiew ptaków. Na szlaku mijamy jedynie parę turystów, gdzieniegdzie gubimy szlak na rzecz wygodniejszej drogi, bez błota i kolein. Dziś pięknie świeci słońce, jednak widoki na Beskidy otwierają się dopiero w okolicy wsi Rajbrot. Cały szlak z Lipnicy do miejsca, gdzie postawiliśmy auto, to ponad 11 kilometrowy odcinek, który jest bardzo łatwy do przejścia. Na samym końcu naszej wędrówki docieramy do miejsca, gdzie wśród sosnowego lasu dominującymi elementami w krajobrazie są Skałki Brodzińskiego. To idealne miejsce na odpoczynek przed powrotem do domu.

na spacerze

KOMENTARZE