góry

30 Sty 2016

Polski Beskidyzm Zimowy

projekt Polski Beskidyzm Zimowy

W ramach Polskiego Beskidyzmu Zimowego jedziemy setki kilometrów, by zdobyć jeden z 13 tysięczników – osławione Wielkie Rawki!

Aklimatyzujemy się u stóp Gór Sanocko – Turczańskich. Świt w górach zapowiada piękny i słoneczny dzień, aklimatyzacja powiodła się, w górskich terenach czujemy się dobrze. Jedziemy w dalszą drogę, ku Bieszczadom. Pogoda zmienną jest, niestety warunki z kilometra na kilometr pogarszają się, nas jednak to nie przeraża, ruszamy w góry!

Po założeniu pierwszego obozu na wysokości 914 m n.p.m. mimo niesprzyjających warunków, hulającego i mroźnego wiatru zaczynamy atak szczytowy, aby jeszcze dziś móc podziwiać nie mniej słynny trójstyk granic na szczycie Kremenarosa. Droga z pierwszego obozu biegnie stromym zboczem w lesie, który osłania nas od wiatru. Drugi obóz założyliśmy tuż przed szczytem Mała Rawka, abyśmy posileni i napojeni, mogli pełni sił ruszyć w dalszą drogę. Atak na pierwszy szczyt po drodze okazał się ostatnim atakiem tego dnia. Nic nie zapowiadało ciężkich warunków, jeszcze nawet wśród karłowatych zarośli jarzębiny. Było cicho i mlecznie , jednak na odsłoniętym terenie małej połoniny i wiatr hulał jak oszalały, temperatura spadła do kilkunastu stopni poniżej zera, nic nie było widać, nawet aparat odmówił współpracy. Docieramy do pierwszego szczytu, na wysokość 1 272 m n.p.m., gdzie solidarnie zarządzamy odwrót.
Tym razem się nie udało, pamiętajcie jednak, że nie dla chwały chodzimy po górach, lecz dla przyjemności, dlatego bardzo ważne jest bezpieczeństwo i zdrowy rozsądek podczas górskich wędrówek. Powodzenia w zdobywaniu szczytów, przyjemności z wędrowania i dobrych kompanów na szlaku Wam życzę! W skład naszej bieszczadzkiej ekipy wchodził/y Basia, Ela i Tomasz i ja.

Mała Rawka w Bieszczadach

INFORMACJE PRAKTYCZNE

KOMENTARZE