ciekawe kierunki

23 Sie 2018

gdzie wyjechać we wrześniu?

kilkudniowe wycieczki

Wrzesień to odpowiednia pora na odwiedzenie południa Europy. Letni skwar ustępuje pogodnej, słonecznej jesieni, już ze znacznie niższymi temperaturami powietrza. W pełnym słońcu można, bez tłumów, zwiedzać i poznawać nowe miejsca oraz odpocząć na plaży. Wrzesień to również dobra pora na wędrówki górskie, jest zdecydowanie mniej burzowo niż w miesiącach wakacyjnych (lipiec-sierpień). We wrześniu warto wybrać się do kraju, który kojarzymy głównie z dobrym winem. Ma on jednak o wiele więcej do zaoferowania.
Trzy propozycje na kilkudniowe wycieczki, które oczywiście możecie dowolnie ulepszać o miejsca dla Was najbardziej interesujące.

truflowa kraina - Chorwacja

Na bazę wypadową warto wybrać niedużą miejscowość Premantura, skąd większość atrakcji na Półwyspie Istria będziemy mieć w zasięgu krótkiej i nieuciążliwej przejażdżki autem.
Premantura to również najlepsze miejsce, gdy chcemy odpocząć na łonie natury, spędzić czas na jednej z kilkunastu bajecznie położonych plaż nad szmaragdowym morzem.
Czas na plaży można połączyć ze zwiedzaniem nieodległych miejscowości, których atrakcję warte są oderwania się od błogiego lenistwa w słonecznych promieniach.
Pula – położona na siedmiu wzgórzach miejscowość, przez wiele wieków pełniła bardzo ważną rolę na szlaku handlowy w basenie Morza Śródziemnego. Zwiedzać możemy rzymski amfiteatr, który choć częściowo został rozebrany warty jest uwagi. Na wyróżnienie zasługują również pozostałości po murach miejskich.
Kierując się dalej na północ, polecam wioskę rybacką Fažana, skąd można przedostać się promem na największą z wysp w Archipelagu Brijuni. Tylko wycieczka statkiem z parku narodowego zapewni nam stąpanie po lądzie i zwiedzanie wyspy. Pozostałe wycieczki sprzedawane na nabrzeżu zapewniają jedynie opłynięcie wysp będących w parku narodowym.
Dalej warto udać się do miejscowości Rovinj, której zabytkowa zabudowa z pełnymi uroku wąskimi ulicami wcina się w morze, tworząc niesamowity krajobraz. Na miasto możemy popatrzeć z góry z wieży kościoła św. Eufemii.
Kolejnym miastem, nad brzegiem morza, które warto zobaczyć jest Poreč. Miasto zachwyca nie tylko architekturą starego miasta, ale również wspaniałą Bazyliką Eufezjana, które została wpisana na listę UNESCO. To trzeba zobaczyć na własne oczy!
Nad morzem trudno szukać zapachu trufli, dlatego polecam udanie się w głąb Półwyspu. Półwyspu, który za każdym razem odkrywa przede mną swoje nowe, zachwycające oblicze.
W interiorze możemy zwiedzić prawdopodobnie najmniejsze miasto na świecie. Hum liczy niewielu mieszkańców i kilkanaście domów, które niegdyś szczelnie otaczały mury miejskie. W drodze warto zwrócić uwagę na pomniki związane m.in. ze starosłowiańskim alfabetem – głagolicą.
Miejscem, które może nas zauroczyć jest położone na wzgórzu miasteczko Buzet, którego otaczające lasy skrywają najsmaczniejsze grzyby, a to trufle. Miasto pachnie nimi już od późnego lata oraz przez całą jesień. Tam warto pojechać!
Plan wycieczki po Półwyspie Istria
dzień 1 podróż Polska – Słowenia – noc nad jeziorem Bled, dzień 2 podróż Słowenia – Poreč, Poreč – Premantura, dzień 3 Premantura – Przylądek Kamenjak, dzień 4 Premantura – Pula, dzień 5 Premantura – Wyspy Briońskie, dzień 6 Premantura – Rovinj, dzień 7 Premantura – Buzet, dzień 8 Buzet – Hum, dzień 9 podróż do Polski

Fažana

Polska - na szlaku z plecakiem

Jeśli nie dysponujecie dużą ilością wolnego czasu, a chcecie spędzić czas wolny w otoczeniu przyrody i z pięknymi widokami, to polecam Wam spędzenie go w Karkonoszach. Góry te, są piękne o każdej porze roku, a pod koniec lata, w szczególności. Jeśli tylko pogoda będzie słoneczna, to gwarantuję, że będzie Wam się podobało. Oczywiście ja nie jestem obiektywna, ponieważ Sudety to moje ukochane góry i czy pada deszcz, czy jest zawieja śnieżna to uwielbiam je tak samo jakby świeciło słońce. W Karkonoszach jest bardzo dobrze rozwinięta baza noclegowa, zarówno po polskiej jak i czeskiej stronie. Na początek trasy proponuję Przełęcz Okraj bądź też Karpacz. W pierwszy dzień wędrówki warto udać się na najwyższy szczyt Sudetów – Śnieżkę, skąd rozpościerają się bardzo ładne widoki na okolicę. Następnie, można dalej iść czerwonym szlakiem bądź też zejść nad Mały Staw do schroniska Samotnia, gdzie możemy odpocząć od trudów wędrówki. W dalszą drogę udać można się przez Śnieżne Kotły w kierunku Szrenicy, po drodze warto zobaczyć ze szlaku i zobaczyć źródła rzeki Łaby. Kolejny dzień daje wiele opcji do wędrówki, można szlakiem udać się do Harrachov lub też do Szklarskiej Poręby po drodze zwiedzając nad Wodospad Kamieńczyka. Opcji na wędrówki po Karkonoszach jest bardzo dużo, warto trasy na poszczególne dni zaplanować na stronie mapy.cz
Plan wycieczki z plecakiem po Karkonoszach
dzień 1 – wędrówka po Karkonoszach, początek na Przełęczy Okraj lub w Karpaczu, dzień 2 – wędrówka po Karkonoskim Parku Narodowym, dzień 3 – wędrówka po Karkonoskim Parku Narodowym, dzień 4 – wędrówka lub podróż w dalsze zakątki Sudetów

Karkonosze

w krainie wina - Węgry

Niektórym Węgry kojarzą się jedynie z kąpieliskami, winem Tokaj i Balatonem. Jednak ten kraj ma dużo więcej do zaoferowania i można w nim spędzić miesiąc i nie zdołać zobaczyć wszystkich ciekawych miejsc. Dość wspomnieć, że przez Węgry przepływa Dunaj, wokół którego utworzono wiele parków narodowych i rezerwatów przyrody. W Węgrzech możemy udać się na wędrówkę po wygasłych wulkanach, jak również zwiedzić niesamowitej urody jaskinie.
Oczywiście kilka dni to stanowczo za mało, aby poznać Węgry, ale w tym czasie możemy zwiedzić sporą część kraju z nastawieniem na przyrodnicze wędrówki. Naszą przygodę z poznawaniem węgierskiej przyrody zaczynamy od podglądania jej z okien wagoników kolejki wąskotorowej w lesie Gemenc. Las łęgowy jest największym tego typu zbiorowiskiem leśnym w Węgrzech, dlatego jego uroki warto poznać również w czasie spacerów po licznych szlakach. Kolejnym przystankiem po drodze są winnice w Villany, gdzie można zaopatrzyć się w butelki pysznego trunku. Spacery wśród winnic są na tyle wyczerpujące, że warto odetchnąć w basenach termalnych, najbliższe znajdują się w miejscowości Harkány, gdzie w skromnym barze – budce, wino nalewa się do zwykłych literatek chochlą, delektując się nim w cieniu drzew. Uwierzcie mi, nic tak nie relaksuje po wodnych masażach, jak dobre czerwone wino! W najbliższej okolicy można zatrzymać się również w miejscowości Siklós lub pojechać do Kopački Rit w Chorwacji, gdzie z pokładu łodzi będziemy mieć możliwość oglądania ptaków na rozlewiskach Drawy. Z Harkány prosta droga prowadzi nas do miasta pięciu kościołów. Pécs to wyjątkowo ładne miasto, które warto zwiedzić nie tylko z uwagi na bardzo dobrze zachowane wczesnochrześcijańskie groby z pięknymi mozaikami. Spacerując po mieście zwróćcie uwagę na piękną secesyjną architekturę oraz świątynie, które warto zobaczyć również we wnętrzach. Dalej kierujemy się nad węgierskie morze, jednak na kąpiele jest już za chłodno. Jedynie największe termalne jezioro w Europie, które znajduje się w Hévíz, ma zachęcającą temperaturę do moczenia ciała. Tym razem jednak wybieramy góry, a właściwie wędrówkę po wygasłych wulkanach, morzu zastygłej lawy i po przepięknie położonych ruinach zamku. W okolicach Balatonu można spędzić kilka dni z uwagi na liczne atrakcje. My polecamy pojechać dalej, w Alpy. Alpy i Węgry, czy to możliwe? Odpowiedź brzmi tak! Alpy, gdzie na zboczach rosną jadalne kasztany, gdzie można wędrować po zalesionych szczytach, gdzie czas płynie wolniej. Do tego w okolicy warto zwiedzić Park Narodowy Őrségi i muzeum na wolnym powietrzu w Pityerszer, gdzie wnętrza zabudowy mieszkalnej i zagrodowej in situ, pokażą nam jak żyli, jeszcze nie tak dawno, Węgrzy. Wracając z zachodniej części Węgier, po drodze możemy zwiedzić wiele ciekawych miejsc, np. w Szombathely możemy przejść się po dawnej drodze rzymskiej lub we wsi Ják możemy podziwiać przepiękny romański portal.
Plan wycieczki na lewo od Dunaju
dzień 1 – podróż Polska – Węgry, dzień 2 – wędrówka po starorzeczu Dunaju, dzień 3 – Villany, Harkany, dzień 4 – Kopacki Rit (Chorwacja), dzień 5 – Pecz, dzień 6 – wygasłe wulkany nad Balatonem, dzień 7 – Park Narodowy , Alpy Węgierskie, dzień 8 – romański skarb, podróż do Polski

Park Narodowy Őrség

kościół św. Jerzego w Ják

pole lawowe nad Balatonem